12 listopada 2016

Tusz wodoodporny Miss Sporty, Pump Up Booster 24h- Recenzja

Każdy czasem ma ochotę na zrobienie czegoś niekonwencjonalnego, czego jeszcze nie było. Większość z nas ma dni kiedy lubi zaszaleć i spróbować nowych rzeczy. Po prostu niektórzy zmiany lubią, zresztą one pozwalają nam zobaczyć się na różnych płaszczyznach. Mnie niestety ostatnio dopadła rutyna i dlatego musiałam coś zmienić. I nie, nie mówię tu o skakaniu ze spadochronu czy czymś podobnym. Zresztą i tak mój lęk wysokości by na to nie pozwalał. Z zamiarem zmiany swojego życia, a dokładniej kosmetyczki wybrałam się do Rosmana. Tam szukałam nowości lub rzeczy, o których słyszałam i chciałam przetestować. Tak właśnie natrafiłam na wodoodporny tusz firmy Miss Sporty. A jaki był wynik tego testu?
Tego przekonacie się czytając tego posta.


 Niestety muszę stwierdzić, że ten wybór był totalnym niewypałem. Tusz wolno schnie i łatwo ubrudzić sobie nim powiekę. Szczoteczka jest duża i ciężko się nią maluje. Dodatkowo po dłuższym trzymaniu na rzęsach skrusza się. Rzęsy nie są podkręcone, a co muszę powiedzieć u mnie nawet ich kondycja uległa mocnemu pogorszeniu. Dodatkowo dosyć ciężko się go zmywa, a jest to uciążliwe. Jedynym chyba plusem tego tuszu jest fakt, że naprawdę jest wodoodporny i ma ładne opakowanie. Szkoda, że był to niewypał bo naprawdę liczyłam na coś fajnego. Jeśli chodzi o cenę tego produktu to nie jest ona wysoka, bo tusz kosztował mnie 18 złotych. Potwierdza to niestety fakt, że tusze tanie nie zawsze są dobre, chociaż spotkałam się z dobrymi i tanimi egzemplarzami. Zdecydowanie go nie polecam.
Ocena- 1/5
Swoją ocenę mogę poprzeć tym, że praktycznie żadna funkcja, którą powinien spełniać tusz nie jest spełniona. Jedyny punkt przyznałam za fakt, że naprawdę jest wodoodporny. I tutaj zdecydowanie mówię, że nigdy więcej po tusz ten nie sięgnę. Mogę bez wahania nazwać ten tusz "Kosmetycznym niewypałem".

 Czy wam też zdarzają się takie niewypały kosmetyczne?
Podobają wam się takie posty i chcecie je częściej? 

30 komentarzy:

  1. zgadzam się, ten tusz jest straszny... najgorszy jaki do tej pory miałam. Pozdrawiam http://nieidealnaaa4.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego tuszu jeszcze nie stosowałam i raczej nie zastosuję, ale uwielbiam kredki do oczu Miss Sporty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja rzadko kupuję kosmetyki, bo mało ich używam. Moja kosmetyczka ogranicza się do podkładu, korektora, noi mam 3 tusze. Nie potrzebny mi jest wodoodporny, ponieważ nie musze być pomalowana w wodzie :) Szkoda, że Ci się nie sprawdził, życzę powodzenia następnym razem :)

    / Zapraszam na mój blog / Odwiedzam każdy blog zostawiony w komentarzu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie się na niego nie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym tuszu, ale jak widać dobrze że mnie nie interesował :D
    Osobiście używam tylko takie, które posiadają gumową szczoteczkę, dzięki niej zdecydowanie łatwiej aplikuje mi się tusz.
    http://ciszamysli.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny blog i ciekawy post :) obserwuje i bede wpadać częściej. Jeśli podoba ci się mój blog to zaobserwuj www.mysterious-natalia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie zetknęłam się z tym tuszem, ale dobrze wiedzieć, że do najlepszych nie należy ;)

    Poklikasz nam w linki pod najnowszym postem? Byłybyśmy bardzo wdzięczne! :)
    immhfashionblog(klik)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ten tusz tylko w wersji różowej - najgorszy tusz jaki kiedykolwiek mogłam kupić..

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam okazji testować tego tuszu, ale jakbyś chciała dobry wodoodporny tusz to mogę polecić maybelline lash sensational, u mnie się sprawdził;>

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie miałam..
    i raczej nie będe miała

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mialam z miss sporty, ale inny i tez jestem zdecydowanie na NIE. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkie swoje tusze do rzęs kupuję w ciemno i w takim razie cieszę się, że na ten jeszcze nie trafiłam.

    FLAMENTINE

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam okazji o stosować, ale chyba nic nie straciłam
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  14. Produkty z Miss sporty mają swoje wady , nieliczne zalety , co głównie sugeruje cena kosmetyków :/ Wolę kupować kosmetyki z lepszych marek .

    http://zwyczajnaminika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie używalam tego tuszu, ale jakoś ogólnie nie lubię kosmetyków z miss sporty.

    cugle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam go na szczęście nigdy ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze, że przeczytałam tego posta, bo zastanawiałam się czy go nie kupić :)
    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. ja miałam kiedyś tusz z miss sporty. strasznie po nim rzęsy wypadały... dlatego też nigdy więcej tej marki;p obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Od dawna kupuję tylko jeden tusz, który jakoś mi się sprawdza. Nie lubię nosić czegoś na rzęsach z tą świadomością, że kilka lat temu jeszcze mi one samoistnie wypadały. Kosmetyków za dużo nie używam, więc w kwestii wpadek nie umiem się wypowiedzieć.
    Pozdrawiam // Książki w Piekle ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy nie miałam :) odkąd znalazłam tusz idealny dla mnie nie testuję już innych :D szkoda czasu i nerwów :) a takie niewypały czasem się zdarzają ;)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mam szczęścia do tuszy, za każdym razem kupuje inny i jeszcze nie znalazłam tego odpowiedniego.

    jagodowasztuka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Lovely post! Maybe we could follow each other on GFC and instagram @djonovic_milica? If yes, follow me and I follow back as soon as I see it.
    Let me know with a comment on my Blog

    http://intonezzee.blogspot.com/

    kisses

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie używałam tego tuszu, ale kiedyś miałam jeden z Miss Sporty i też był mega niewypałem. Teraz stawiam na droższe marki, ale przynajmniej mam pewność, że mnie nie zawiodą :)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie!
    http://sysiadelrey.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja uwielbiam lakiery miss sporty

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam stały u ulubiony tusz z max factor ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. ooo tak czekam na wiecej postow z takiej serii, dzieki robie juz wiem, ze nigdy nie zakupie tego tuszu ;p


    http://justemsi.blogspot.com/ odwdzięczam się za obserwację

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem taką osobą która woli dołożyć i mieć coś lepszego na dłużej, niż zaoszczędzić i mieć na krócej. ;)
    W swojej kosmetyczce nie posiadam nic z tej firmy, ale słyszałam, że niektóre produkty są okej.
    Pozdrawiam♥

    http://kammage12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Z wodoodpornych bardzo lubię 2000 calories od Max Factor. Tego z Miss Sporty jeszcze nie próbowałam, ale myślę, że to kwestia czasu.

    OdpowiedzUsuń